Pamiętam tylko, że uciekam.
Przestraszona wsiadłam do pociągu, który miał opuścić Götenborg - moją rodzinną miejscowość.
Co chwila rozglądałam się czy nikt mnie nie śledzi, czy nie zadzwoni na komisariat,
z którego uciekłam.
Bo ja, bo ja zrobiłam coś okropnego...
Nie chciałam, naprawdę...
Gdybym mogła tylko cofnąć czas.
Ale to niemożliwe, prawda ?
Wsiadłam do pierwszego lepszego pociągu nie zastanawiając się nad niczym.
A potem ogarnęła mnie pustka, ciemność...
To mój ostatni używek pamięci...
***
Podniosłam moje ciężkie powieki.
Byłam w nieznanym miejscu.
Ciemność.
Przerażenie.
Ogarnia mnie.
Ściany w pomieszczeniu były w czarnej tonacji.
W oknach znajdowały się grube kraty.
Łóżko, na którym leżałam było twarde, raniło moje plecy.
Powoli podniosłam się, bosymi stopami dotknęłam zimnej podłogi.
Wstałam...
Zrobiłam kilka kroków, a potem moje nogi odmówiły posłuszeństwa.
Padłam ba kolana.
Nie miałam siły.
Oddychałam szybko i płytko.
Podniosłam oczy ku górze i dostrzegłam przedmiot.
Chwyciłam go rękoma i podniosłam się.
W szklanej tafli zobaczyłam dziewczynę.
Długowłosą blondynkę, o zimnych niebieskich tęczówkach.
Dłonią dotknęłam policzka, a istota z lustra powtórzyła mój gest.
To byłam ja...
- Nazywam się Hanna, Hanna Scott i uciekłam... od tamtego czasu nie pamiętam już nic...
No więc przedstawiam Wam prolog.
Mam nadzieje, że się spodoba.
Bohaterowie = 5 - 10 komentarzy
Co jak co, ale ja to już czytam! :)
OdpowiedzUsuńCzekam na bohaterów :)
Świetny prolog. Czytam do końca....
OdpowiedzUsuńOczekuje bohaterów. :-)
Każde słowo cudność twej twórczości ukazuje. Cóż tu więcej mówić. Dziel się z nami swym darem pisania. Czekam na więcej. Gorąco pozdrawiam kochana. ;)
OdpowiedzUsuń